Notatka na marginesie
0 Kategoria:Refleksje

Refleksja … karmić czy nie karmić?
 
Spadł śnieg! Bardzo lubimy, gdy wszystko pokryte jest białym puchem. Nagle pojawia się możliwość podróżowania nowym środkiem lokomocji – sankami. Długie spacery z córką na sankach są dla nas bezcenne i niezapomniane. Tym niemniej po jednym z takich długich spacerów … dopada mnie ból zatoki przynosowej :(. Lekarz przepisuje antybiotyk, dając poradę na gorąco “podczas brania leku nie karmić”.

Hmmm… I co teraz?

Może przypomina się Wam pewien link, który zamieściłam w dziale
Warto poczytać -> Linki do ciekawych informacji

No właśnie!

Sprawdzam przepisany mi lek w internetowym Laktacyjnym leksykonie leków , który udostępniany jest przez Centrum Nauki o Laktacji. Okazuje się, że antybiotyk jest w grupie tych “bezpieczniejszych”. Uff… a więc istnieją antybiotyki bezpieczniejsze, które “były stosowane u ograniczonej liczby matek, i które nie wykazały działań niepożądanych u karmionych dzieci”, a także te “dla których istnienie ryzyka po zastosowaniu leku jest mało prawdopodobne” :). Dzwonię do lekarza, a jednocześnie doradcy laktacyjnego certyfikowanego (CDL) i międzynarodowego (IBCLC). Przyjeżdża z leksykonem Prof. Thomas’a Hale’a “Medications and mothers’ milk”. Na podstawie właśnie tej grubej księgi został stworzony wyżej wymieniony leksykon internetowy. A dodam, że księgę tą można zakupić w sklepiku Centrum Nauki o Laktacji.

A gdyby tak każdy lekarz posiadał ten leksykon w szufladzie?

 
Pewnie jeszcze długo nie będzie nam dane tego doświadczyć :(. Tym niemniej razem z doradczynią analizujemy dane dotyczące leku w leksykonie. Jest w nim napisane, że antybiotyk osiąga największe stężenie po 45-60 minutach od przyjęcia.
Plan działania jest taki: przyjmować lek od razu po karmieniu i aby zminimalizować wpływ na dziecko kolejne karmienie podejmować najwcześniej po 2 godzinach, to jest gdy stężenie leku zmaleje. Udaje się nam z córką dopasować :). Biorę lek po wieczornym karmieniu, po którym córka zasypia, i najwcześniej budzi się po około 2-3 godzinach. Kolejna dawka po porannym karmieniu tak, aby zachować odstęp 12 godzin. Potem jest czas na zabawę i śniadanie. Przy pytaniach o mleczko pada odpowiedź “będzie później”, “będzie za pół godziny”, “mama teraz nie może Ci dać cycusia, bo przyjęła lek”, “a w co się teraz pobawimy?”. Ten mój mały ssak to już bardzo rozumny mały ssak :). W końcu w przyszłym miesiącu skończy 2 latka. Ale co najważniejsze to…

… mały ssak nadal karmiony piersią!

 
 
 
 

Notatka na marginesie
0 Kategoria:Refleksje

Krótka refleksja …

A właściwie luźna myśl, która jak myślę może być podpowiedzią w życiowych decyzjach, a w tym i w karmieniu piersią. Bo warto wsłuchiwać się w swoje serce i w swoje pragnienia, a więc:

Oddzielaj swoje odczucia od oczekiwań otoczenia! 🙂