Galeria
0

Drugi mały ssak na świecie

Kategoria:Refleksje

Poród drugiego małego ssaka
Dnia 30 lipca 2017 o godz. 23.15 na świecie pojawił się drugi mały ssak. Tak jak i pierwszy (Mały ssak na świecie), drugi mały ssak przyszedł na świat poprzez cięcie cesarskie. Choć trzeba przyznać, że tym razem było o wiele bliżej do porodu naturalnego i pomimo rozwiązania zabiegowego, mój poród (próba VBAC – Vaginal Birth after Cesarean) dał mi dużo radości i satysfakcji.

Od razu po urodzeniu mały ssak został ułożony na tacie w kontakcie skóra do skóry – na jego gołej klatce piersiowej. Na zdjęciach widać jak tata kanguruje małego ssaka jeszcze w czasie trwania operacji – zszywania rany. Dziękuję za fotografie taty kangura Douli Kasi Leszczyńskiej 🙂 .
Tata kanguruje drugiego małego ssakaTata kanguruje drugiego małego ssakaTata kanguruje drugiego małego ssaka
 
 
 
 
 
Potem od razu po zabiegu, gdy przywieziono mnie na salę pooperacyjną, mały ssak został położony na mnie. W ciągu pierwszej godziny po porodzie odbyło się pierwsze karmienie. Mały ssak posysał pierś (z siarą) i leżał w kontakcie skóra do skóry aż do rana – nieubrany, nieumyty, tylko przetarty i jeszcze w mazi płodowej 🙂 . Niestety nie mogłam mu patrzeć w oczy, ze względu na zalecenie leżenia po operacji na płasko i nie podnoszenia głowy. Zdjęcie i filmik wykonane 31 lipca o godz. 1:02 w nocy 🙂 .
 

drugi-malyssak-kontakt-skora-do-skory

drugi-malyssak-kontakt-skora-do-skory
Obraz 1 z 1

Drugi małyssak w kontakcie skóra do skóry, od razu po przywiezieniu mamy na salę pooperacyjną

Metadane

Aparat / Typ
Przesłona
Długość ogniskowej
Prędkość migawki
Data / Czas


 
A poniżej na zdjęciu nad ranem mały ssak bez czapeczki z mazią płodową na włoskach. Pierwsza kąpiel małego ssaka odbyła się dopiero w domu. A kto poznał logo szpitala? 😉

noworodek-kontakt-skora-do-skory

noworodek-kontakt-skora-do-skory
Obraz 1 z 1

Drugi małyssak w kontakcie skóra do skóry z mazią płodową na włoskach

Metadane

Aparat / Typ
Przesłona
Długość ogniskowej
Prędkość migawki
Data / Czas

A poniżej mój list wdzięczności 😉 :

Chcę szczególnie podziękować kobietom, które spotkałam na swej porodowej drodze. Dziekuję Douli Kasi Leszczyńskiej za to, że przy mnie była podczas porodu. Dziękuję dwóm wspaniałym dziewczynom – Iwonie Adamczyk i Dorocie Mrozowicz-Grodzkiej za to, że zdecydowały się poprowadzić ze mną cykl spotkań Gdy się rodzi Małyssak, który był również dla mnie przygotowaniem do porodu, ale też czasem, w którym miałyśmy okazję się lepiej poznać. Dziękuję Pani Janinie Wronieckiej za poprowadzenie warsztatu o porodzie w ramach cyklu Gdy się rodzi Małyssak, na którym wiele się dowiedziałam. Dziękuję Pani Urszuli Bernatowicz-Łojko, która również poprowadziła warsztat w ramach cyklu Gdy się rodzi Małyssak (mówiła na nim o ważnej roli taty w budowaniu flory bakteryjenej u noworodka poprzez kangurowanie po narodzinach poprzez cięcie cesarskie) no i za to, że od początku wspierała moje inicjatywy. Dziękuję Ewie Hornowskiej za fizyczne przygotowanie i naukę oddechu na zajęciach jogi. Cieszę się ze spotkania z Justyną Prucnal, doulą “na emeryturze”, które wskazało mi kobiecą stronę porodu. Dziękuję za opowiesći porodowe Werze, Marlenie oraz Paulinie, dały mi wiarę w szukanie własnej porodowej drogi. Cieszę się ze spotkań edukacyjnych już w czasie ciąży, które prowadziła moja położna środowiskowo-rodzinna Joanna Olszewska. Dziękuję mojej mamie za to, że jestem i teściowej za to, że jest mój mąż, a z tego związku mogło się zrodzić dwoje cudownych małych ssaków, ale również za ich opowieści porodowe, o które nie miałam odwagi zapytać w pierwszej ciąży, a w tej drugiej już tak. Polecam to co miało wpływ na moją nową kobiecą drogę – książki, warsztaty i webinary Agnieszki Stein, twórczość Beaty Pawlikowskiej, spotkania z bydgoską psycholog Nadią Kostrzewą oraz spotkania z mamami z wiatrakowego Klubu Młodych Mam. A na koniec dziękuję mężowi za to, że szybko do nas dojechał ;), starszej córeczce, za to że została w tym czasie z babcią, no i sobie – za wytrwałość (szczególnie w chwilach zwątpienia, że miało właśnie być tak jak było) w tych pierwszych ponad dwóch miesiącach życia drugiego małego ssaka.
                                                                                   Kasia

 
 
 
 
 
  
 

Notatka na marginesie
0 Kategoria:Refleksje Relacje z wydarzeń

 
 
Refleksja … po pierwszych dwóch spotkaniach z cyklu warsztatów dla kobiet o macierzyństwie – Gdy się rodzi Małyssak

Ina May Gaskin Poród naturalny - książka

 
Przygotowując się właśnie do przyjęcia na świat (już w lipcu 🙂 ) kolejnego małego ssaka, czytam książkę “Poród naturalny”, której autorką jest Ina May Gaskin – założyciela Domu Narodzin w USA słynnego z naturalnych i bezpiecznych porodów. W moim odczuciu jest to książka niezwykła przywracająca wiarę w możliwości kobiecego ciała. To jest również ta książka, którą polecały prelegentki pierwszego spotkania z cyklu Gdy się rodzi Małyssak, a mianowicie doula Katarzyna Leszczyńska oraz psycholog i psychoterapeuta Justyna Prucnal. Nie wiem czy to Was przekona, bo nikt nie lubi porównywać się do małpy 😉 , ale w jednym z podrozdziałów książki zatytułowanym “Pozwól działać swojej wewnętrznej małpie” można przeczytać, co pozwolę sobie zacytować:

  • małpom nie wydaje się, że technologia jest niezbędna do porodu,
  • małpy nie zadręczają się, że ich ciała mogą być nieodpowiednie,
  • małpy nie obwiniają za swoje położenie nikogo innego,
  • małpy nie przeliczają rozwarcia, spekulując, ile może zająć poród,
  • rodzące małpy przyjmują taką pozycję, w której czują się najlepiej, a nie taką, jaką każe się im przyjąć
  • małpy nie przejmują się wydawaniem dźwięków, pierdzeniem czy popuszczaniem kału w trakcie porodu. Wszystkie królowe księżne i gwiazdy filmowe, jeśli tylko są zdrowe, robią kupę.
  •  
                     [fragment książki “Poród naturalny” Ina May Gaskin]

    Myślę, że jest to obowiązkowa pozycja do przeczytania przed porodem, która zwiększy Twoją szansę na satysfakcjonujący poród oraz na to, że stanie się on dla Ciebie budującym doświadczeniem. Piszę tak również do siebie, po doświadczeniu pierwszego (dość trudnego dla mnie) porodu poprzez cięcie cesarskie, podczas, którego przyszedł na świat mój pierwszy mały ssak (zobacz tutaj).

    Ale czego ważnego dowiedziałam się na drugim spotkaniu z cyklu warsztatów Gdy się rodzi Małyssak?
     
    Pani lekarz neonatolog Urszula Bernatowicz-Łojko podkreślała jak ważny jest dla rozwoju dziecka poród fizjologiczny (bez interwencji medycznych takich jak chociażby podanie dożylne oksytocyny). Jednak z ogromnym naciskiem również na to co MOŻNA zrobić, gdy poród był zabiegowy (np. cięcie cesarskie) lub bardzo szybki (co również, może mieć negatywne konsekwencje dla dziecka, pomimo przejścia dziacka przez kanał rodny) oraz jak świadomość tego, co dziecko wtedy traci może pomóc w podjęciu przez rodziców odpowiednich kroków by wyprostować to w przyszłości. Jak więc zrekompensować te straty? Jakie podjąć kroki? Jak się nie zamartwiać tym w jaki sposób odbył się poród, tylko rozwiązywać problemy tu i teraz?

    Jestem pełna podziwu w jak bardzo medyczny sposób można wyjaśnić dlaczego warto kangurować dziecko, nosić je w chuście, być z nim w kontakcie skóra do skóry, bez zbędnych ubranek, a nawet pieluszki. Okazuje się, że są medyczne przesłanki ku temu, by przytulać się z maluszkiem jak najczęściej właśnie w kontakcie skóra do skóry – nie jeden raz po porodzie, tylko jak najczęściej, wtedy gdy tylko jest to możliwe – kontynuować ten kontakt w domu. I dotyczy to również wcześniaków. Goła skóra na gołą skórę. Niesamowitym jest jak bardzo zyskuje na tym mikrobiota układu pokarmowego dziecka (mikrobiota, czyli bardzo istotne bakterie, które zasiedlają układ pokarmowy). Okazuje się również, że najbardziej rozwiniętym zmysłem noworodka jest zmysł dotyku. Noszenie i bujanie dziecka na klatce piersiowej w pozycji z podgiętymi nóżkami – na wzór ułożenia maluszka w brzuchu mamy, z pleckami zaokrąglonymi – może zdziałać wiele dobrego. To tylko niektóre tylko informacje jakie miałam okazję przyswoić sobie na spotkaniu z Panią Urszulą. A Wam co zapadło w pamięć najbardziej?

    Strefa
    Chust

    Na koniec tego wpisu chcę nawiązać do spotkania z cyklu Gdy się rodzi Małyssak. Przyszłe oraz obecne mamy, które zapisały się na Spotkanie z blogerką, które odbędzie sie w Salonie Hoffman w KPCK w Bydgoszczy już 3-go czerwca, będą miały okazję porozmawiać i poradzić się jak nosić dziecko już od pierwszego dnia narodzin. A będzie to można zrobić w Strefie Chust, którą stworzą doświadczone mamy z facebook’owej grupy Chusty Bydgoszcz i okolice. Zapraszamy do dołączenia do grupy i korzystania ze spotkań z doświadczonymi mamami. Jak to wspomniała Pani Urszula, że nosić dziecko można nauczyć się od doświadczonego doradcy (Paulina też będzie przy stoisku 🙂 ), ale też od doświadczonej mamy. Zapraszamy Was!

    A już naprawdę na sam koniec tego wpisu zapraszam do kliknięcia w poniższe zdjęcie tyłu okładki książki autorki Ina May Gaskin “Poród naturalny”. Zachęcam do przeczytania zamieszczonego opisu, który myślę, że przekona Was dlaczego warto przeczytać tę książkę.

    porod-naturalny-ina-may-gaskin-ksiazka-tyl

    porod-naturalny-ina-may-gaskin-ksiazka-tyl
    Obraz 1 z 1

    Metadane

    Aparat / Typ
    Przesłona
    Długość ogniskowej
    Prędkość migawki
    Data / Czas