Małyssak na Facebook'uMałyssak na Facebook'uMałyssak na TwitterzeMałyssak na YoutubeMałyssak na Pinterest
Galeria

Komórki macierzyste, szpital i rozłąka z maluchem karmionym piersią

Kategoria:Gdy małyssak skończy 6 m-cy Moje wspomnienia Tagi:

Oto rysunkowe wariacje na temat komórek macierzystych, które maluję leżąc w łóżku szpitalnym z dala od mojego małegossaka, które są w mleku mamy i działają cuda w organizmie dziecka. Szkoda, że ludzie mają wątpliwości na temat tych cudów. Smuci mnie strasznie cała ostatnia afera dot. Światowego Zgromadzenia Zdrowia WHA (Agata Aleksandrowicz! dzięki za linki – bez Ciebie to nic bym nie wiedziała!), na którym podejmuje się tak ważne decyzje odnośnie OCHRONY karmienia piersią, a mimo to znajdują się kraje albo raczej jeden kraj, który woli iść za ogromnymi zyskami producentów żywności i produktów zastępujących mleko kobiece i próbuje zbojkotować te decyzje…

komorki-macierzyste-w-mleku-kobiecym

komorki-macierzyste-w-mleku-kobiecym
Obraz 1 z 1

Metadane

Aparat / Typ Lenovo A6020a40
Przesłona
Długość ogniskowej 3.68mm
Prędkość migawki 1/30sek
Data / Czas 1531251955
♥ Zatroszcz się udostępniając ♥↓
 

Rozłąka z małymssakiem

Ale zaraz po tym przypominam sobie o tych komórkach macierzystych, których nie ma w piersiach kobiet niekarmiących. Produkują się tylko na skutek laktacji. I jak sobie tak o nich pomyślę, to nie mam wątpliwośći, że tu leżąc na łóżku szpitalnym dobrze robię odciągając mleko dla mojego małegossaka. A małyssak już niedługo skończy rok. Być może pamiętacie moją poprzednią wizytę w tym zacnym miejscu, a teraz przy tej powtórnej wizycie jedna z Pań tu pracujących pamięta, że ostatnio zbierałam mleko. A na moje pozytywne zaskoczenie, że mnie zapamiętała, odpowiada, że to takie niespotykane. No więc teraz być może będzie bardziej spotykane.

Mamo karmiąca! Karmienie piersią będzie bardziej spotykane jeśli wyjdziesz z domu 😉 #konieczabawywchowanego

Ale chciałam właściwie w tym poście napisać trochę o rozłące z dzieckiem. Dać parę wskazówek jak się do niej przygotować.

Jak przygotować się do dłuższej rozłąki z małymssakiem?

Jeśli chodzi o kilkudniowy pobyt poza domem, to trzeba po prostu przygotować mleko. Przygotowując się do pierwszej wizyty w szpitalu (w kwietniu) przez około 3 tygodnie zbierałam mleko na czas rozłąki (informację miałam odpowiednio wcześniej). Aby nie rozbudzić zbytnio laktacji wystarczyło codziennie po obudzeniu odciągnąć mleko. I tak udawało się uzbierać po około 100 ml dziennie (ale nie zawsze tyle samo!). Dom opuszczałam uzupełniwszy zamrażalnik lodówki o ok. 2 litry mojego mleka. Małyssak miał wówczas 9 miesięcy i okazało się, że również na tyle jest żarłokiem pokarmów stałych, że mąż nie zużył całego zapasu przez 4 dni rozłąki. W szpitalu odciągałam mleko i przechowywałam w lodówce szpitalnej (koniecznie opisane! żeby nie wyrzucili). Co rano teściu przyjeżdżał i odbierał mleczko dla małegossaka. W ten sposób mleko zebrane podczas poprzedniej wizyty w szpitalu jest wykorzystywane teraz podczas wizyty drugiej. Nic się nie zmarnuje.

Higiena odciągania

Dodam, że tu w szpitalu nie było problemu z zachowaniem odpowiedniej higieny odciągania mleka – w sali umywalk z mydłem i osobno płynem dezynfekującym. Można by tu byłoby spokojnie umyć laktator. Choć mi wystarcza umycie rąk, poonieważ jestem fanką odciągania ręcznego 🙂 . Tak, przez cały okres przygotowań i pobytu w szpitalu odciągam mleko ręcznie. I Wam polecam spróbować. Może się spodoba i wypad na kawę z przyjaciółką nie będzie już takim problemem jakim mógłby być przez niechęć do używania urządzeń elektryczno-mechanicznych. Przyznam szczerze, że to mnie stopowało przed wychodzeniem z domu, gdy pierwszy małyssak był niemowlakiem. Ale znam też mamy spośród Was, które tego problemu nie mają i laktatorem posługują się jak ręką. Jeśli więc więcej masz wspólnego ze mną, to spróbuj ręcznego odciągania, a wychodzenie z domu stanie się o wiele prostsze. Plusem jest na pewno możliwość ograniczenia wyjściowego ekwipunku do kubeczka na mleko, no ewentualnie mydła do umycia rąk i wody jeśli się jedzie w plener.

Mów o tym, że karmisz

A wracając do rozłąki szpitalnej to myślę, że ważną wskazówką jest to, aby mówić o tym, że się karmi. Mówić o tym, że się zbiera mleko. Podczas mojego pobytu tutaj udało się razem z lekarzem prowadzącym dobrać mi taki lek, który jest bezpieczny dla dziecka, ale tylko dlatego, że o to prosiłam – mogłam więc spokojnie zbierać mleko dla małegossaka. Nie uchroniłam się również od otrzymania leku, który jest niewskazany przy karmieniu piersią i wtedy wylewałam mleko do zlewu. Po konsultacji telefonicznej z doradczynią laktacyjną zdecydowałyśmy się na wylewanie mleka przez kilka godzin, zgodnie z informacją w laktacyjnym leksykonie leków “Breastfeeding and Medications” Thomasa Hale’a. Ale wiecie, że taki lek otrzymałam po jednorazowej wizycie u specjalisty z innego oddziału u którego zapomniałam wspomnieć o tym, że karmię?! Dlatego właśnie tak namawiam, aby o mówić o tym, że karmimy i że jest to dla nas ważne. Wtedy mama karmiąca w szpitalu stanie się normą. To zmartwieniem lekarzy, a nie mamy karmiącej, będzie dobór odpowiednich leków. Choć teraz jeszcze póki co polecam mieć w telefonie wpisany numer do doradczyni laktacyjnej, z którą można wszystko w razie potrzeby skonsultować.

Konieczny nocny budzik!

Na koniec chciałam dać jeszcze jedną radę, która dotyczy mam wyjeżdżających na noc/e. Koniecznie ustawcie sobie budzik w nocy! Tak, w nocy, gdy nie ma obok Waszego małegossaka, może okazać się, że nie zadziała mechanizm dostosowywania się do snu dziecka i wybudzania się na karmienia. Po prostu możecie przespać noc budząc się z obrzmiałymi i bolącymi piersiami (oby nie z zapaleniem piersi!). Dlatego budzik będzie tu wybawieniem 🙂

Podsumowując – pamiętaj:

→ Jeśli znasz wcześniej termin to rozłóż sobie odciąganie w czasie, tak aby nie rozbudzić zbyt mocno laktacji na wyjazd

→ Zbierając pokarm na czas Twojej nieobecności znajdź porę, w której będzie Ci najłatwiej go odciągnąć (u mnie były to poranki)

→ Gdy już jesteś poza domem proś o dostęp do wygodnego miejsca, w którym będziesz mogła odciągnąć mleko, a przy tym też umyć ręcę, czy laktator (naprawdę w wielu miejscach można to zrobić wygodnie – tak odciągałam podczas szkoleń w hotelu i firmie, w szpitalu zaś najwygoniej było mi w moim łóżku – odciągałam po prostu odwrócona plecami do innych pacjentek)

→ Jeśli jesteś w szpitalu mów o tym, że karmisz i że Ci na tym zależy, a także miej w zanadrzu telefon do doradcy laktacyjnego

→ Ustaw sobie budzik na nocne pobudki na odciąganie

→ Nie zdziw się, że w pierwszym dniu rozłąki będziesz częściej odciągać – nowa sytuacja i myśli o dziecku mogą sprawić, że będziesz odciągać częściej niż by Ci się wydawało, że powinnaś

Małyssak i jego opiekunowie sobie poradzą

Innym rozległym tematem dotyczącym rozłąki jest to, co spędza nam sen z powiek. Jak małyssak poradzi sobie bez mamy? Ale chcę tu dodać, że przecież zostawiasz go w dobrych rękach. Czy inaczej byś się gdzieś wybierała? 😉 Czy to będzie tata, czy babacia, czy inna zaufna osoba to oni sobie poradzą. Dziecko wypracuje z tą osobą swoje własne nawyki co do sposobu jedzenia, czy zasypiania. To kolejne rozległe tematy, w które nie chcę się teraz zagłębiać, ale zdradzę, że obie babcie mojego drugiego małegossaka potrafią sprawić, że zasypia on w foteliku podczas posiłku – jedząc jabłuszko! Ale też usypiają go porzez proste bujanie na rękach, co w moim wypadku jest niemożliwe. No czyba, że pierś jest w buzi. Tak więc … tak jest u nas. Mam nadzieję, że z tego przydługiego wpisu wyciągniesz coś dla siebie 🙂 . Jeśli tak, to daj znać! Tymczasem trzymajcie kciuki – jutro czeka mnie ważny zabieg! Lecę odciągać mleko, bo czuję, że pierś się już przepełnia.

Reklama

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Wleć na małossakowy Instagram!