Kilka uwag o dyskryminacji matek karmiących piersią

Autorka artykułu: 

socjolog dr Aleksandra Nowakowska-Kutra, Uniwersytet Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy

Kilka uwag o dyskryminacji matek karmiących piersią w Internecie i przestrzeni publicznej

W najnowszej kampanii jednej z firm jubilerskich, pojawiła się następująca scena. Podczas wernisażu w galerii sztuki widzimy mamę, która siedzi na ławce przed obrazem i karmi dziecko, które płaczem domaga się zaspokojenia głodu. Osoby stojące w jej najbliższym otoczeniu szeptają, plotkują – chyba niezadowolone…

Jednocześnie w tym samym dniu, w którym rozpoczęła się omawiana kampania reklamowa, Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego PZH – PIB, wydał zalecenia żywieniowe dla dzieci podczas pandemii COVID-19 i na pierwszym miejscu rekomenduje karmienie piersią. Oczywiście, zarówno zalecenia Ministerstwa Zdrowia1, jak i w kilku punktach – Rozporządzenie Ministra w sprawie standardu organizacyjnego opieki okołoporodowej2,uznają karmienie piersią jako najlepszy sposób żywienia dziecka. Lokalne zalecenia oparte są dowodach naukowych (EBM) prezentowanych w licznych publikacjach medycznych oraz w dokumentach międzynarodowych (WHO), które głoszą, że: „globalnym celem dla możliwie najlepszego stanu zdrowia i odżywiania matki i dziecka jest umożliwienie wszystkim matkom karmienia wyłącznie piersią”3, a „ten idealny wzorzec odżywiania niemowląt można wprowadzić w życie poprzez wytworzenie odpowiedniej atmosfery świadomego poparcia dla kobiet, które chcą karmić w ten sposób”4. Należy zatem zadać pytanie, dlaczego, skoro karmienie piersią jest uznane przez najważniejsze instytucje medyczne za najlepszy sposób żywienia dzieci i ma także znaczenie prozdrowotne dla matek, niejednokrotnie spotykają się one z niezrozumieniem, potępieniem, negatywnym odbiorem społecznym, hejtem, a nawet dyskryminacją? Na karmienie piersią reagują negatywnie nie tylko tak zwani „zwykli ludzie”, ale także niektórzy lekarze i położne, co można uznać za wykonywanie zawodu lekarza i położnej w sprzeczności z obowiązującym prawem, które zobowiązuje pracowników ochrony zdrowia do wykonywania zawodu zgodnie ze wskazaniami aktualnej wiedzy medycznej5. W tym miejscu warto też dodać, że każdy pacjent, w tym kobieta spodziewająca się dziecka i karmiąca, „ma prawo do świadczeń zdrowotnych odpowiadających wymaganiom aktualnej wiedzy medycznej”6. Tezę o negatywnych reakcjach i dyskryminacji matek karmiących sformułowałam na podstawie trwającej od sześciu lat obserwacji uczestniczącej, którą prowadzę w grupach macierzyńskich i skupiających matki karmiące, również w społecznościach internetowych, a także dokonując analizy treści forów internetowych. Owocem tych badań jest kilka publikacji naukowych.

Odpowiedzi na postawione wyżej pytanie jest zapewne kilka, ale zanim postaram się na nie odpowiedzieć, warto zdefiniować, czym jest dyskryminacja z punktu widzenia obowiązującego prawa. Artykuł 14 Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności wprowadza uniwersalny zakaz dyskryminacji. Brzmi on następująco: „Korzystanie z praw i wolności wymienionych w niniejszej Konwencji powinno być zapewnione bez dyskryminacji wynikającej z takich powodów jak płeć, rasa, kolor skóry, język, religia, przekonania polityczne i inne, pochodzenie narodowe lub społeczne, przynależność do mniejszości narodowej, majątek, urodzenie bądź z jakichkolwiek innych przyczyn”7. Łamanie tego zakazu w przypadku matek karmiących zostało uznane między innymi przez Międzynarodowy Trybunał Praw Człowieka za dyskryminację ze względu na płeć. Warto też wspomnieć, że kobiety karmiące są pod szczególną ochroną prawną zgodnie z Dyrektywą Rady 92/85/EWG z dnia 19 października 1992 r.:  „pracownice w ciąży, pracownice, które niedawno rodziły, i karmiące piersią muszą być uznane za grupę szczególnego ryzyka pod wieloma względami; odpowiednie środki powinny zostać podjęte w odniesieniu do bezpieczeństwa i ochrony zdrowia wyżej wymienionych. Grupy zwiększonego ryzyka powinny być szczególnie chronione przed zagrożeniami, które specjalnie dotyczą tych grup. Ochrona zdrowia i bezpieczeństwa pracownic w ciąży, pracownic, które niedawno rodziły, i karmiących piersią nie powinna prowadzić do dyskryminacji kobiet na rynku pracy, ani też naruszać dyrektyw dotyczących równego traktowania kobiet i mężczyzn”8.

Wystarczy jednak poczytać i przeanalizować komentarze pod artykułami lub postami, w których podejmowany jest temat karmienia piersią, by dojść do wniosku, że wśród komentatorów zdecydowanie więcej jest przeciwników karmienia piersią, szczególnie w miejscu publicznym, niż zwolenników. Ci drudzy określani są laktoterrorystami, podobnie jak na przykład położne, zachęcające matki do karmienia naturalnego zaraz po porodzie. Kobiety piszą w komentarzach, że czują, iż pozbawia się je prawa wyboru sposobu odżywania dziecka. Dane statystyczne, którymi dysponujemy przeczą jednak takiemu wrażeniu, ponieważ matki karmiące stanowią zdecydowaną mniejszość, ich głos jest zatem mniej słyszany, prawa nie są respektowane, co wyjątkowo ostro stało się widoczne podczas pandemii COVID-19. Nie pozwalano matkom karmić dzieci w szpitalach, a nawet przymusowo separowano od nowonarodzonych dzieci, co mogło zaburzyć laktację, pozbawiło szans na nakarmienie siarą, ponadto z relacji matek wynika, że dokarmiano ich dzieci mieszankami mlekozastępczymi bez zgody.

Warto zadać pytanie o źródła negatywnej atmosfery, która – szczególnie mocno – widoczna jest w mediach społecznościowych, ale przenosi się lub wywodzi z tzw. świata realnego. Przede wszystkich wydaje się, że w Polsce nadal bardzo istotną rolę odgrywa przekaz międzypokoleniowy oraz krytykowany przez psychologów zwyczaj udzielania (nawet niechcianych rad) przez przedstawicielki starszego pokolenia (matek, teściowych, cioć itd.). Młoda matka bardzo często, w przypadku podejmowania próby karmienia piersią jest krytykowana przez swoje najbliższe otoczenie i obwiniana za swój wybór. Kobiety piszą w grupach zamkniętych, że każdy problem pokarmowy (np. kolki) czy płacz, w opinii otaczających młodą mamę kobiet bywa wiązany z karmieniem piersią. Mimo braku fizjologicznego uzasadnienia, matka jest obarczana odpowiedzialnością za pokarmowe problemy dziecka z powodu zjedzenia lub wypicia czegoś nieodpowiedniego (lista „zakazanych” produktów jest bardzo długa, a uwagi te są najczęściej związane z zupełnym brakiem wiedzy na temat fizjologii laktacji). Najczęściej pouczające młodą mamę kobiety, należą do pokolenia, które uległo presji karmienia sztucznego, rekomendowanego mniej więcej od lat sześćdziesiątych i same nie mają takiego doświadczenia. Jednak kobiety karmiące są nierówno traktowane zarówno na poziomie mikrostruktury (rodzina, środowisko przyjacielskie), jak i w większych grupach – gdy przychodzi się „tłumaczyć” przełożonym z konieczności wykorzystania przerwy na karmienie w trakcie pracy lub wychodzenia godzinę wcześniej w celu nakarmienia dziecka i zajmowania stanowiska na przykład na forum internetowym, gdzie zamieszczanych są setki komentarzy na ten temat9.

Kolejnym problemem, który moim zdaniem składa się na budowanie dyskryminującego środowiska społecznego i niechęci wobec karmienia piersią w społeczeństwie jest nikła jego obecność jako czynności, w porównaniu do wizerunków kobiet karmiących butelką.

Zacząć należy od kilku uwag dotyczących socjalizacji pierwotnej małych dziewczynek poprzez proponowanie im do zabawy lalek, które w zestawach poza artykułami do pielęgnacji, zazwyczaj zawierają butelkę, którą to lalkę uczą się nią karmić. Wdrukowywany jest tym samym wzorzec „właściwego” karmienia dziecka. Są oczywiście projekty lalek, które „odgrywają” karmienie naturalne, jednak są to produkty niszowe.

Ponadto, w związku z tym, że kobiety spotykają się z negatywnymi, dyskryminującymi komentarzami, stosunkowo rzadko można zobaczyć matki karmiące w przestrzeni publicznej. Oznacza to, że wokół tej czynności panuje często „zmowa milczenia”, do tego stopnia, że niektóre kobiety ukrywają fakt, że są matkami karmiącymi. Z mojego doświadczenia wynika, że wiele z nich „przyznaje się”, szczególnie do długiego karmienia piersią dopiero, gdy ujawniany jest w rozmowie pozytywny stosunek do tego sposobu żywienia dziecka i osobiste doświadczenie tego typu. Okazuje się, że aby mówić o sobie, definiować siebie jako matkę karmiącą, trzeba kobiety najpierw ośmielić, bo traktują tę czynność jako zawstydzającą. Być może dlatego, że są notorycznie zawstydzane? W prasie można spotkać liczne opisy takich sytuacji, gdy pasażerowie lub personel pokładowy zwraca uwagę matce karmiącej podczas lotu samolotem, podczas karmienia w galerii handlowej, w pociągu, w pracy itd. Można zatem stwierdzić, że zamiast atmosfery poparcia, kobiety karmiące spotykają się z atmosferą opresji i upokorzenia – zarówno w przestrzeni prywatnej, publicznej, jak i w internecie.

Wydaje się, że nadal mimo wielu wysiłków zmierzających do normalizacji karmienia piersią, jako socjolog mogę stwierdzić, że jest to jednak dość często temat tabu, szczególnie, gdy jest poruszany w rozmowie z mężczyznami. Dlaczego to jest ważne? Wiadomym faktem jest, że brakuje edukacji na temat prozdrowotnego znaczenia laktacji wśród kobiet, ale także wśród mężczyzn. Z licznych badań wynika, że w podtrzymaniu laktacji bardzo ważne jest wsparcie partnera. Poza tym negatywne komentarze obserwowane przeze mnie w przestrzeni internetowej pochodzą również od mężczyzn. Nie bez powodu o tym piszę. To w opisanym przeze mnie tekście na temat: „Niektóre społeczne, prawne i komunikacyjne aspekty dyskryminacji kobiet karmiących piersią w przestrzeni publicznej i Internecie” opisałam case study, w którym to kelner w restauracji w Sopocie był sprawcą dyskryminacji, którą orzekł Sąd Apelacyjny w dniu 14 grudnia 2017 r. Radczyni prawna Pani Katarzyna Bogatko w wypowiedzi dla „Dziennika Gazeta Prawna” napisała, że ta „sprawa ma niezwykle ważny aspekt społeczny. Fala hejtu, która wylała się na panią Liwię po tym, jak zdecydowała się dochodzić swoich praw, pokazuje, że problem karmienia piersią w Polsce jest wciąż bardzo kontrowersyjny, a wyrok, w którym sąd skupia się na tym, czy karmienie odbyło się w sposób ostentacyjny czy nie, utrwala tylko stereotypowe podejście do czynności, która powinna być odbierana w sposób naturalny”10. Powinna, ale nie zawsze jest. Dodać należy, że Panią Liwię w piśmie procesowym wsparł Rzecznik Praw Obywatelskich, którego zdaniem „jakiekolwiek działania prowadzące do zawstydzenia i upokorzenia matek karmiących dzieci w miejscach publicznych oraz do wzbudzania w nich przekonania, że wybierając czas i miejsca karmienia powinny kierować się „normami społecznymi i moralnymi”, a nie potrzebami swojego dziecka i własnym komfortem, stanowi niezgodne z prawem naruszenie zasady równego traktowania11.

Kolejnym powodem niskiego odsetka matek karmiących w Polsce jest bardzo agresywny marketing mieszanek mlekozastępczych12. Niestety należy stwierdzić, że ogromną rolę w tym procesie mają urzędnicy, którzy zajmuję się refundacją mieszanek dla alergików, a także personel ochrony zdrowia, który bierze czynny udział w reklamowaniu i polecaniu konkretnych produktów na podstawie współpracy z koncernami produkującymi żywność dla dzieci. Sama spotkałam się z bardzo eksponowanymi materiałami reklamowymi w przychodniach dla dzieci (ologowane plakaty, ulotki, gadżety wręczane dzieciom podczas wizyty, a nawet logo producenta mieszanki na fartuchu pediatry). Ometkowane logotypami producentów mleka modyfikowanego są materiały edukacyjne szkół rodzenia, informatory przekazywane przyszłym matkom podczas kursów przygotowujących do porodu. W internecie można znaleźć liczne ologowane filmy na temat pielęgnacji niemowląt. Powstają aplikacje na smartfony, a reklamy pojawiają się w mediach społecznościowych i w telewizji nagminnie. Karmienie piersią jako zjawisko nie ma praktycznie szans w tej konkurencji, dlatego że różnice w wydatkowaniu środków na promocję mieszanek mlekozastępczych i karmienia piersią są absolutnie niewspółmierne. O perswazyjnym wpływie reklamy i jej roli komunikacyjnej napisano wiele. Trzeba przyznać – analizując statystyki karmienia piersią, że wpływ tych reklam na podejmowanie decyzji o sposobie żywienia dzieci, kreowanie „kultury butelki”, a w konsekwencji definiowanie karmienia naturalnego jako „obrzydliwego”, „obscenicznego” itd. – jest bardzo skuteczny. Niewątpliwie ciekawym z punktu widzenia socjologicznego są „wojny” matek karmiących butelką i karmiących piersią – jednak podziały te na pewno nie są charakterystyczne dla „społeczeństwa przyjaznego karmieniu piersią”13.

Na koniec chciałabym wskazać na znaczenie opiniotwórczego znaczenia hejtu internetowego. Mimo istniejących w regulaminach mediów społecznościowych (np. Facebooka, Instagrama) zakazów dotyczących stosowania mowy nienawiści, w której znaleźć można liczne przejawy dyskryminacji matek karmiących. Przejawem takich zachowań są obraźliwe wyrażenia językowe, uwłaczające godności memy, językowe praktyki prowadzące do dehumanizacji matek karmiących, lekceważenie, okazywanie wyższości, rytuały i ceremonie degradacji statusu, karykatury, obraźliwe porównania, itd.

Deklaracja Innocenti WHO i UNICEF zachęca do tego, by że „podjąć wysiłki w celu podniesienia wiary kobiet w ich możliwości związane  z karmieniem piersią. Pełnomocnictwo to obejmuje usunięcie przeszkód oraz wpływów mogących manipulować ludzkim sposobem przestrzegania i stosunkiem do karmienia piersią, często w sposób bardzo delikatny i nie bezpośredni. Wymaga to wrażliwości, nieustannej czujności, a także odpowiedniej i zrozumiałej strategii komunikacyjnej poprzez media, adresowanej do wszystkich grup społecznych. Co więcej, wyeliminować należy przeszkody dla karmienia piersią pojawiające się w zakresie systemu służby zdrowia, w miejscu pracy lub społeczności”14.

Wydaje się, że jest w tej sprawie bardzo wiele do zrobienia – nie tylko w przestrzeni internetowej, ale i w obszarze edukacji, zmiany postaw wśród pracowników ochrony zdrowia i ustanowienia odpowiednich regulacji prawnych.


  1. Ministerstwo Zdrowia, https://www.gov.pl/web/zdrowie/karmienie-piersia
  2. Rozporządzenie Ministra Zdrowia z dnia 16 sierpnia 2018 r. w sprawie standardu organizacyjnego opieki okołoporodowej, Dziennik Ustaw, 2018, poz. 1756.
  3. Exclusive breastfeeding – that is the infant only receives breast milk without any additional food or drink, not even water, https://www.who.int/nutrition/topics/exclusive_breastfeeding/en/
  4. Deklaracja innocenti WHO i UNICEF 2005
  5. Art. 4, Ustawa z dnia 5 grudnia 1996 r. o zawodach lekarza i lekarza dentysty, Art. 6 Kodeksu Etyki Lekarskiej, Art. 11 ustawy z dnia 15 lipca 2011 r. o zawodach pielęgniarki i położnej.
  6. Art. 6 Ustawy z dnia 6 listopada 2008 r. o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta
  7. Konwencja o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności, przyjęta 4 listopada 1950 r., weszła w życie 3 września 1953 r., Dz. U. 1993, Nr 61 poz. 284
  8. Dyrektywa Rady 92/85/EWG z dnia 19 października 1992 r. w sprawie wprowadzenia środków służących wspieraniu poprawy w miejscu pracy bezpieczeństwa i zdrowia pracownic w ciąży, pracownic, które niedawno rodziły, i pracownic karmiących piersią (dziesiąta dyrektywa szczegółowa w rozumieniu art. 16 ust. 1 dyrektywy 89/391/EWG). Wprowadzenie.
  9. Art. 187. § 1. Pracownica karmiąca dziecko piersią ma prawo do dwóch półgodzinnych przerw w pracy wliczanych do czasu pracy. Pracownica karmiąca więcej niż jedno dziecko ma prawo do dwóch przerw w pracy, po 45 minut każda. Przerwy na karmienie mogą być na wniosek pracownicy udzielane łącznie. § 2. Pracownicy zatrudnionej przez czas krótszy niż 4 godziny dziennie przerwy na karmienie nie przysługują. Jeżeli czas pracy pracownicy nie przekracza 6 godzin dziennie, przysługuje jej jedna przerwa na karmienie”, Ustawa z dnia 26 czerwca 1974 r. Kodeks Pracy, Dz.U z 2018 poz. 917.
  10. A. Kisicka, Gdańsk: 14 grudnia wyrok ws. o swobodę karmienia piersią w restauracji, „Gazeta Prawna.PL”, 20.07.2019 r.
  11. RPO Dyskryminacja matki karmiącej w dostępie do usług.
  12. A. Koronkiewicz-Wiórek, Deficyty obowiązującej w prawie polskim regulacji w zakresie reklamy i innych technik marketingowych dotyczących produktów relewantnych dla ochrony karmienia piersią ze szczególnym uwzględnieniem preparatów do początkowego żywienia niemowląt. Zarys problematyki, Acta Universitatis Wratislaviensis, Nr 3828, Przegląd Prawa i Administracji CXII, Wrocław 2018.
  13. Por. H. Lothrop., Sztuka karmienia piersią, Media Rodzina, Poznań, 2011, s. 53-55.
  14. Deklaracja innocenti WHO i UNICEF 2005

Wpłać darowiznę na działania Stowarzyszenia Małyssak

lub sprawdź jak inaczej możesz nas wesprzeć -> tutaj